Historia z morałem
- Oxford MasterClass

- 10 cze
- 1 minut(y) czytania
Historia z morałem. Z Julką trafiłyśmy na siebie jak była w 3 klasie gimnazjum i miała urocze warkoczyki. To właśnie wtedy, po raz pierwszy była ze mną na London Universities Tour, ale nie zrobiło to na niej wtedy większego wrażenia. Dwa lata temu dołączyła do byłyśmy wspólnie w Cambridge i wydawało się, że podjęła decyzję o studiach w Londynie.
Pojechałyśmy nawet we trzy - z Mamą i Julką zobaczyć wybrane uniwersytety. Ale nie. Nie w zeszłym roku. Aż tu nagle w marcu powiedziała: "Jestem gotowa, aplikujmy." I zaaplikowałyśmy dokładnie na ten uniwersytet, który odwiedziłyśmy.
Aplikację tak jakby mimochodem budowałyśmy parę lat, więc teraz wystarczyło napisać Personal Statement - nie zbudować. 1 września leci i zaczyna całkowicie nowe życie w Londynie, a tam oprócz nowych znajomych czeka na nią Pola. A ja odwiedzę ją na początku września i pójdziemy na makaron tam gdzie ostatnio, tuż przy Regent's.
Piękna historia! Przynajmniej dla mnie i dla Julki Morał: Na błyskawiczny sukces pracuje się 10 lat, a droga potrafi być wyboista. Jedno jest pewne. Im wcześniej tym lepiej.



.png)



Komentarze